Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
49 postów 581 komentarzy

przekonaj się

via vitae - Sol vitae - sapientia. Sal vitae - amicitia. Panis vitae - temperantia. Vita vitae - conscientia.

175 tysięcy więźniów sumienia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Policja, FSB, jak również nieskończona liczba wandali i bandytów wszelkiej maści - wszyscy wychodzą na polowanie na wierzących, kobiety, dzieci, babcie

 

 

 

23 kwietnia 2017 roku  Anton Cziwczałow   

      

 

 20 kwietnia, w dniu urodzin Hitlera, Rosja stała się pierwszym krajem europejskim, zakazującym wyznanie religijne „Świadków Jehowy”. Hitler także próbował to zrobić, ale bez powodzenia. Nieco później starał się to zrobić Stalin – z tym samym rezultatem. Zgodnie z decyzją Sądu Najwyższego, po raz pierwszy od 1918 roku w Rosji zostanie skonfiskowana własność całego wyznania na terenie całego kraju – i to setki budynków wybudowanych z dobrowolnych datki samych wierzących. Konfiskata – jest ważnym punktem pozwu Ministerstwa Sprawiedliwości. Ludzie nie proszą o pieniądze od państwa, na własny koszt budują budynki kultu religijnego, a rząd je odbiera, bo nie podoba mu się sposób, w jaki się oni modlą.                                                                   Policja, FSB, jak również nieskończona liczba wandali i bandytów wszelkiej maści - wszyscy wychodzą na polowanie na wierzących, kobiety, dzieci, babcie.                                                                                                                                                                              Cynizm całej tej sytuacji po prostu jest wprost nie do pojęcia. Jeszcze przed decyzją sądu policja i funkcjonariusze FSB w całym kraju przeprowadzali naloty na domy modlitwy, rewidowali wierzących, spisywali ich dane, robili zdjęcia [do kartotek], wydać ostrzeżenia o odpowiedzialności karnej za działania „ekstremistyczne”. Podkreślę raz jeszcze: to się zaczęło przed decyzją sądu.                                                                                                                      Teraz, gdy została ona ogłoszona, w całym kraju oficjalnie rozpoczyna się sezon polowań. Policja, FSB, jak również nieskończona liczba wandali i bandytów wszelkiej maści – wszyscy wychodzą na polowanie na wierzących, kobiety, dzieci, babcie.                      
    W Czelabińsku, policja rozproszyła zgromadzenie głuchoniemych. W Taganrogu wierzący już otrzymali wyroki karne za czytanie Biblii. Wandale już wybili szyby, a nawet rzucali granaty do budynku liturgicznego. Wszystko to już było, i wszystko to teraz wielokrotnie się nasili. 
Stoimy na progu ludobójstwa religijnego na wielką skalę, z nieprzewidywalnymi konsekwencjami. „Teraz rozpocznie się wsadzanie do więzień, skoro wyznanie jest «likwidowane», ale Świadkowie Jehowy wiary się nie wyrzekną.” - słusznie zauważył prawnik Anatolij Pczelincew. Rzeczywiście, wiara nie może być zakazane pociągnięciem pióra.
W rezultacie w kraju 175 tysięcy ludzi stanie się więźniami sumienia. Według Pczelincewa, niektórzy wyjadą, niektórzy zejdą do podziemia. Ci, którzy nie będą w stanie zrobić ani jednego, ani drugiego, zostaną uwięzieni.
Jedyna podstawa zakazu - kontrowersyjne, zdaniem powoda, sformułowania w literaturze i interpretacja Biblii.                                                                            Zadziwiające, że większość dziennikarzy i prawie 100% społeczeństwa nie rozumie przyczyn tego procesu ani jego skutków. Sytuacja jest rozumiane w następujący sposób: a) „Świadkowie Jehowy” - niebezpieczna sekta, której działania są społecznie niebezpieczne; b) gdy zostaną zakazani, ustaną też te działania.                                                                                                                                   „Koniec świata dla Świadków Jehowy” - naiwnie pisze Russia Today. W rzeczywistości sytuacja wygląda tak: a) jedyną podstawą zakazu „Świadków Jehowy” jest „ekstremistyczna”, czyli niewłaściwa, literatura. O żadnych innych szkodliwych działaniach mowy na rozprawie nie było, z wyjątkiem pytań o transfuzję krwi, ale nawet w tym zakresie Ministerstwo Sprawiedliwości nie dostarczyło żadnych dowodów.                                                                                                              Jedyna podstawa zakazu – to kontrowersyjne, według powoda, sformułowania w literaturze i interpretacji Biblii. „Za ekstremistyczne uznawane nie są cytaty z Biblii, a interpretacja tego, co jest napisane w Biblii” - szczerze oświadczyła w sądzie przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości, Swietłana Borisowa.                                                                                                                             Dalej: b) po wprowadzeniu zakazu wierzący będą nadal wierzyć tak samo jak wierzyli wcześniej. Historia nie zna przypadku, żeby „Świadkowie Jehowy” zmienili swoje przekonania na polecenie władz. Jeśli ktoś uważa, że za pomocą zakazu wierzących można „reedukować”, przerobić na czyjąś modłę, to jest bardzo naiwna prognoza. To tak nie działa.                                                                                                                                               Jedyną rzeczą, która zmieni się w wyniku wyroku: ludzie trzeba będzie wsadzać do więzień. I nie chodzi tu o zamknięcie zespołu rockowego złożonego z trzech osób, ani o jedną osobę polującą na Pokemony ale o prawie 200 tysięcy obywateli. Ogromna liczba osób, jakiej we współczesnej historii nie uwięziło żadne cywilizowane państwo. Konieczne będzie wybudowanie nowych więzień, całej sieci więzień. Oczywiście, chcemy wierzyć, co tak wielu ludzi nie uda się uwięzić. Ale w każdym razie jest to zupełnie nowy rozdział w historii stosunków państwo-kościół.
                                                                                                                                   Adwokat Wiktor Żenkow opowiedział w sądzie pouczającą historię: „Na tej sali był obecny człowiek, który urodził się w więzieniu, ponieważ jego matka w piątym miesiącu ciąży została skazana jako wróg ludu na 8 lat pozbawienia wolności tylko dlatego, że była Świadkiem Jehowy. Urodziła w więzieniu i dwa lata dziecko spędziło w więziennym sierocińcu. Ojciec nie mógł go stamtąd zabrać, bo został zesłany na Syberię. W 1991 roku państwo uznało matkę za ofiarę represji politycznych, przeprosiło ją, przyznało jej rentę. I ten urodzony w więzieniu człowiek, kiedy był tu w sądzie, podszedł do mnie i zapytał: „Czy Ministerstwo Sprawiedliwości dąży do tego, żeby ta straszna historia się powtórzyła?” A ja nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć. I nadal nie wiem, co leży u podstaw działań przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości i tych, którzy kierują tym procesem.”                                                                                                                                                                                                                                                           Dzisiaj niektórzy nadal mówią: nie będzie żadnego wsadzania [do więzień] zakaz dotyczy jedynie osób prawnych, prywatne prawa obywateli pozostają bez zmian. Jest to błędne przekonanie, wynikające ze złej informacji. Wierzący już zaczęli otrzymywać ostrzeżenia za zwykłe czytanie Biblii i modlitwy we własnym domu (!) pod groźbą odpowiedzialności karnej. FSB już zaczęło ostrzegać, że wszyscy zwolennicy „Świadków Jehowy” będą ścigani pod zarzutem karnym. Już wcześniej 16 wierzących z Taganroga zostało pociągniętych do odpowiedzialności karnej za czytanie Biblii, i nie wszyscy z nich byli członkami zakazanych podmiotów prawnych. Ministerstwo Sprawiedliwości na rozprawie samo szczerze przyznało, że przeciw wierzącym mogą być wszczęte postępowania karne. W Rosji oficjalnie wprowadza się dyskryminację religijną (zakazane przez Konstytucję): wyznawcy niektórych religii mogą się gromadzić, by się modlić, inni - nie.                                                                                                 Cieszy to, że coraz większa liczba wiernych innych wyznań zaczyna rozumieć, że jutro przyjdą po nich. Baptyści, zielonoświątkowcy, a nawet prawosławni otwarcie wypowiadają się w obronie „Świadków Jehowy” bezpośrednio zwracają się do prezydenta. Wielu przejrzało na oczy widząc, co się dzieje. Trzeba przejrzeć jak najszybciej – żeby nie było za późno.                                                                                                                                                           Natychmiast po podjęciu decyzji Sądu Najwyższego w korytarzach władzy rozpoczęły się dyskusje, która religia będzie następna. „Wszystkie organizacje, które istnieją [w naszym kraju], oprócz tradycyjnych religii, powinny być badane w imię ochrony interesów tradycyjnej moralności, tradycyjnych wartości rosyjskich, szacunku dla instytucji rodziny i miłości do Ojczyzny. W mojej opini, wiele organizacji dzisiaj nie spełnia tego kryterium”- powiedział Przewodniczący Komitetu Dumy ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w zakresie organizacji społecznych i religijnych, Sergiej Gawryłow.                                                                                                                                  Czy wszyscy odczytali sygnał?                                                          

 

Anton Cziwczałow – dziennikarz, tłumacz, bloger
źródło:http://www.svoboda.org/a/28444711.html
tłumaczenie: rikardo

 

 

 

KOMENTARZE

  • Autor, witaj;
    "Według okólnika gestapo, wydanego w Düsseldorfie 12 maja roku 1937, badacze Pisma świętego odtąd mają być przewożeni bezpośrednio do obozów koncentracyjnych bez nakazu aresztowania, i to nawet tylko na podstawie podejrzenia. Podobne rozporządzenia wydano w całych Niemczech. Ponadto badacze Pisma automatycznie mają być odtransportowani do obozów koncentracyjnych natychmiast po odsiedzeniu kary więzienia, na którą skazały ich sądy."
  • @roux 12:10:35
    Witaj,

    Dziękuję za ciekawe fakty, które same w sobie nasuwają myśl o analogii tych działań.

    Ja z kolei, znalazłem komentarze z polskiej katolickiej prasy:

    "Delegalizacja jehowitów spotkała się ze zdecydowanie negatywną oceną ze strony rosyjskich intelektualistów. Prof. Roman Łunkin, kierownik Ośrodka Studiów i Analiz ds. Społeczeństwa i Religii Instytutu Europy Rosyjskiej Akademii Nauk, zwrócił uwagę na brak argumentów prawnych dla przyjęcia wyroku delegalizującego i zakazującego działalności Świadków Jehowy w Rosji. Przyznaje, że w takim wypadku ucierpi jedynie reputacja sądu wraz z reputacją państwa. Konkluduje, że proces jehowitów ukazał, iż wolność religijna w Rosji dopuszczona przez Michaiła Gorbaczowa w 1990 r., dziś została zlikwidowana, a Rosja powróciła do prześladowań wierzących. "Nie można zupełnie zrozumieć, celowości penalizowania za wiarę i zakazywać wyznawania wiary własnym obywatelom. Bolszewicy robili to w imię świetlanej przyszłości, której dziś nikt nie może ludziom obiecać" - wyjaśnia. Zwraca przy tym uwagę, że rangi symbolicznej wyrokowi rosyjskiego SN dodaje fakt, że ogłoszony został w dniu urodzin Adolfa Hitlera, który również nakazał Sądowi Rzeszy delegalizować jehowitów.

    Prawnik i publicysta, Wasylij Niczyk zwrócił uwagę, struktury jehowitów zlikwidowano tak jak likwiduje się organizacje terrorystyczne ze wszystkimi tego następstwami; w trakcie tygodnia paschalnego. Fakt ten porównał do dokonania krwawej ofiary, będącej zaprzeczeniem chrześcijaństwa. Wspomniał, że jeśli ktoś z jehowitów ośmieli się dalej działać, to za kontynuację działalności uznanej za ekstermistyczną, czeka go sprawa karna. Ponad 2 tys. grup religijnych wyznających wiarę Świadków Jehowy, grupujących około 200 tys. obywateli rosyjskich, znalazło się poza prawem, jak przestępcy kryminalni

    Mikołaj Mitrochin, socjolog i religioznawca, stwierdził złośliwie, że "władze Rosji i patriarcha Cyryl "bardzo ciekawie wyobrażają sobie radość paschalną". Uznał patriarchę, na równi z władzą świecką, za osobę odpowiedzialną za zakaz działalności i konkwiskatę całego mienia jehowitów. Jego zdaniem wyrządzono ogromną krzywdę setkom tysięcy obywateli kraju i stworzono warunki dla utworzenia się nowego ogromnego podziemia. Przestrzegł, że jest całkiem prawdopodobne, iż w Rosji nastąpią teraz masowe represje za wiarę, pojawią się tysiące nowych więźniów politycznych i masowa emigracja.

    Aleksander Wierchowski, członek Rady ds. Praw Człowieka i rozwoju społeczeństwa obywatelskiego przy Prezydencie FR i dyrektor Agencji Informacyjno-Analitycznej "Sowa" przestrzegł władze rosyjskie, że Europejski Trybunał Praw Człowieka bez wątpienia stanie po stronie jehowitów. A sprawa zostanie natychmiast wygrana przez jehowitów, ponieważ podstawa oskarżenie jest więcej niż wątpliwa.

    Bardzo głęboka i intrygująca jest wypowiedź na facebooku, znanego kijowskiego teologa i religioznawcy, prof. Juryja Czarnomorcia konwertyty na grekokatolicyzm. Potraktował on wyrok rosyjskiego Sądu Najwyższego jako kolejny znak, że Rosja i jej dominujący Kościół prawosławny, staczają się w przepaść. "Niech teraz Rosyjski Kościół Prawosławny nie głosi, że posiada teologię i teologów. Żadnego głosu tych teologów nie usłyszeliśmy" - stwierdza. Jego zdaniem ten "Kościół jest bezmyślny, pozbawiony głosu chrześcijańskiego, chrześcijańskiego sumienia i elementarnej zdolności prowadzenia misji".

    Czarnomoreć traktuje zakaz działalności jehowitów w Rosji wraz z konfiskatą całego ich majątku, jako znak triumfu prawosławnego kolektywnego antychrysta i wielkiego inkwizytora, ( postać-archetyp z Braci Karamazow Fiodora Dostojewskiego), którego przesłanie brzmi: "rozporządzimy się Waszą swobodą, dlatego, że Wy zawsze jesteście dziećmi i wolność jest dla Was niebezpieczna".

    Podkreśla, że jest to droga prowadząca do zguby. Zwróca również uwagę, że Rosyjski Kościół Prawosławny nie będzie już mieć prawa mówić, że na Ukrainie źle się dzieje z wolnością sumienia i prawami wierzących. Uznał, że można tylko pogratulować RKP dokonania samobójstwa w tak wyrafinowany sposób. Ironicznie dodał, że jeśliby ukraiński Sąd Najwyższy kiedykolwiek zdobyłby się na odwagę i nakazał Ukraińskiemu Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Moskiewskiego zerwać jego związki kanoniczne z Moskwą, byłoby to tylko drobnym figlem w porównaniu z moskiewskim wyrokiem wobec jehowitów: "zabronić i konfiskować".

    20 kwietnia Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej ogłosił wyrok uznający "Ośrodek Kierowniczy Świadków Jehowy w Rosji" za organizację ekstermistyczną, zabraniając jej działalności na terytorium Rosji i zarządzając likwidację Ośrodka wraz z 395 oddziałami terenowymi i konfiskatę ich własności na rzecz Skarbu Państwa. Ogłoszony wyrok podlega niezwłocznemu wykonaniu."

    http://niedziela.pl/artykul/28542/Rosja-Reakcje-na-wyrok-Sadu-Najwyzszego
  • @roux 12:10:35
    ... bo obozy koncentracyjne, wbrew temu co teraz się mówi, nie były wcale miejscami eksterminacji tylko miejscami odosobnienia dla osób podejrzanych o działalność antyniemiecką a także miejscami ich reedukacji. Jako przykład przywołam tu znanego syjonistę znanego z antypolskiej działalności, Wł. Bartoszewskiego który po skutecznej reedukacji w obozie Auschwitz i przywróceniu na łono niemieckiego społeczeństwa został po prostu zwolniony ... a twierdził że ze względu na stan zdrowia ... łgarz jeden ...
  • @Drab61 18:44:19 nie wiem skąd masz takie wiadomości
    //obozy koncentracyjne, wbrew temu co teraz się mówi, nie były wcale miejscami eksterminacji tylko miejscami odosobnienia //

    "W Vierteljahresheft für Zeitgeschichte [Kwartalnik historyczny], zeszyt 2, rok 1962, Hans Rothfels pisze: „Zamknięcie badaczy Pisma w obozach koncentracyjnych stało się ostatnią i najcięższą fazą okresu ich cierpień pod władzą Partii Narodowosocjalistycznej (...)”.
    Spotykanie się z już przebywającymi w obozie wiernymi, doświadczonymi braćmi, zahartowanymi przez żar doznanych cierpień, okazało się zbawienne dla większości nowo przybyłych braci. Współżycie z nimi i ich życzliwa pomoc wpływały na nowo przybyłych kojąco i pokrzepiająco.
    Za każdym razem jednak, kiedy zauważono nieugiętą postawę naszych braci i meldowano o tym władzom, zastanawiano się jak im zadać coraz okrutniejsze cierpienia. Dlatego przez dłuższy okres przyjęto za zasadę witać nowo przybyłych świadków Jehowy, obok innego brutalnego traktowania, 25 razami zadanymi rózgą stalową. Praca niewolnicza rozpoczynała się w obozie o godzinie 430 wraz z rozbrzmiewaniem dzwonu obozowego. Natychmiast rozpoczynał się szalony ruch: słanie łóżek, mycie się, picie kawy, ustawianie się do apelu — wszystko biegiem. Nikt nie mógł się poruszać normalnym krokiem. Po rannym apelu, przydzielano więźniów do różnych oddziałów pracy. Co teraz się odbywało było jedną wielką tragedią: musieli dźwigać skrzynie, kamienie, nosić żwir, piasek, słupy, a nawet całe części baraku, i to cały dzień, wciąż w biegu. Dozorcy pracy, którzy nieustannie pędzili więźniów krzykiem, biciem, aż do granic wytrzymałości, byli najgorszą rzeczą, jaką Hitler mógł wymyślić.
    Wielką pomocą do wytrwania przy tak potwornych, nieludzkich cierpieniach, była myśl o podobnych cierpieniach doznanych przez Jezusa.
    Niekiedy dla rozrywki zarządzano „ćwiczenia karne” z przyczyn zupełnie nieistotnych. Bracia często wychodzili do pracy bez jedzenia. Z powodu braku guzika, lub jakiegoś innego błahego przekroczenia regulaminu obozowego, zmuszano ich do stania o głodzie przez 5 godzin w pozycji wyprostowanej na placu apelowym.
    W końcu mogli udać się do baraku na spoczynek, jeżeli głód w ogóle pozwolił im zasnąć. Jednakże nie zawsze mogli spokojnie przespać noc. Aby terroryzować więźniów nierzadko w środku nocy zjawiał się jeden albo kilku osławionych blokowych, poprzedzając swoje przybycie wystrzałem z rewolweru w powietrze albo w belkę baraku. Mieszkańcy baraku w koszulach nocnych musieli biegiem okrążać barak kilka razy, albo nawet przechodzić przez niego, tak długo, jak sobie życzył blokowy. Taki wysiłek dla starszych i schorowanych braci często kończył się śmiercią.
    Od marca 1938 roku zabroniono świadkom Jehowy w obozach koncentracyjnych otrzymywania i wysyłania listów. Przez 9 miesięcy — bo tak długo trwał zakaz — przerwana była wszelka łączność z rodziną. Nawet po odwołaniu zakazu ustanowiono trwające przez 3 i pół do 4 lat, a w niektórych obozach jeszcze dłużej, ograniczenia dla świadków Jehowy, polegające na tym że, każdy w ciągu miesiąca mógł pisać tylko po pięć linijek korespondencji i to według ustalonego wzoru: „List otrzymałem, serdecznie dziękuję. Powodzi mi się dobrze, jestem zdrów i rześki ....” Były jednak wypadki, kiedy wiadomość o śmierci poprzedzała list o treści: „jestem zdrów i rześki”. Na wolnym miejscu listu stawiano stempel następującej treści: „Więzień dalej jest uporczywym badaczem Pisma i nie chce odstąpić od błędnych nauk tych badaczy. Z tych względów nie ma prawa korzystania z normalnej wymiany korespondencji.”

    "Życie w obozie koncentracyjnym codziennie było pełne niepokoju. Sytuacje napięte wywoływał często sam komendant obozu. Komendantem obozu w Sachsenhausen był przez pewien czas niejaki Baranowski, przezwany przez więźniów z powodu swej muskularnej budowy „Kwadratem”.
    Prawie każdy nowy transport więźniów przyjmował osobiście „mową powitalną”. Przeważnie rozpoczynał słowami: „Jestem komendantem obozu i nazwano mnie ‚Kwadratem’. Słuchajcie dobrze! Możecie ode mnie wszystko otrzymać: strzał w głowę, w piersi, czy w brzuch. Możecie również sobie poderżnąć gardło lub otworzyć tętnicę. Możecie także rzucić się w elektryczne zasieki druciane. Zapamiętajcie sobie! Moi chłopcy dobrze strzelają! Wtedy zaraz dostaniecie się do nieba!” Wykorzystywał każdą okazję, żeby drwić i wyśmiewać się z Jehowy i Jego świętego imienia."
  • @roux 20:03:51
    Ciekawe tylko, czy naprawdę chcą uderzyć w Świadków, co byłoby bez sensu,
    czy jest to przygotowanie choćby do delegalizacji muzułmaństwa...
    Czas pokaże.
  • @Autor
    https://parezja.pl/kto-wspieral-hitlera-kosciol-czy-swiadkowie-jehowy/ ???.
  • @Repsol 01:02:11
    Halo, tu Ziemia! To nie jest temat notki. To nie dział SF.

    Tradycyjnie, wykazujesz się brakiem elementarnych cnót chrześcijanskich, jakim są miłość bliźniego i współczucie do prześladowanych. Tematem notki jest farsa procesu SN FR, zamach na wolność religijną i prawa człowieka. Zauważają to wszyscy prawi ludzie niezależnie od wyznawanej religii. Może się wkrótce okazać, że KRK wkrótce podzieli los ŚJ w Rosji, nie należy bowiem w myśl tamtejszego prawodawstwa do tradycyjnych religii Rosji.
    Nie potrafisz zachować bezstronności? ukryć swej niechęci do innowierców? To przynajmniej skorzystaj z przywileju milczenia (pod tą notką) - to piękna cnota.

    Spokojnego dnia
    via vitae
  • @Repsol 01:02:11
    Tak, to żenujące, że zmieniasz temat i na dodatek powołujesz się na jakiegoś krzykacza, któremu zablokował się Caps, a który to krzykacz jako jedyny dowód swoich wywodów załączył zdjęcie opaski obozowej Świadka Jehowy. To rzeczywiście przytłaczający i bezwzględnie obciążający dowód.

    Tylko nie wiem, czy się śmiać - okoliczności do śmiechu nie są, czy raczej z politowaniem patrzeć na Twoją bezmyślność lub głupotę.
  • @Ben Nechar 11:41:00
    Sytuacja braci w Rosji i grabież ich nieruchomości w majestacie "prawa", to trochę jak historia Lublina. Najważniejszy zabytek, wieżę trynitarską zbudowali wezwani do miasta Jezuici by zetrzeć ślady arian, na miejscu ich zboru! Arianie, czyli Bracia Polscy śmieli głosić, że nie ma trójcy to im ją trynitarze namalowali. A Biernat z Lublina pisał jeszcze przed reformacją że prawdy należy szukać wyłącznie w Ewangeliach, nie zaprzątając sobie głowy tym czego naucza kościół. Arianin i poeta Erazm Otwinowski, przeciwnik transsubstancji, wytrącił księdzu w procesji bożego ciała monstrancję w 1564 i ...uszedł z życiem !!! co już po kilkadziesiąt latach byłoby niemożliwe..kk sprawił, że
    nastała .. dobra zmiana!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 203 komentarze: 4576